Zaczęło się w 2003 roku — cold calling w banku, setki rozmów dziennie, zero taryfy ulgowej. Potem własna firma. Potem kolejna. Zarządzanie zespołami, kampanie reklamowe, wygrywanie przetargów, przegrywanie kontraktów.
W każdym z tych miejsc widziałem to samo: firmy wydają pieniądze na marketing, który nie generuje leadów. Organizują eventy, które nikt nie pamięta. Zatrudniają handlowców, którzy nie sprzedają.
Nie dlatego, że są złe. Dlatego, że brakuje im systemu.
Stravion to moja odpowiedź na ten problem. Trzy obszary, jeden cel — żeby Twój biznes działał sprawniej i był bardziej widoczny tam, gdzie są Twoi klienci.